Na początku był ha…las

W lipcu 2015 roku, jakoś tak się złożyło, że przeglądając oferty nieruchomości natknęliśmy się na malownicze miejsce, położone 25km od naszego miasta. Działka można powiedzieć w centrum lasu, niedaleko rzeka, zbawienna w upalne letnie dni. Wracając do działki oczywiście wybraliśmy ostatnią, żeby za nami był już tylko las. Czytaj wiecej "Na początku był ha…las"

Chorwacja – Vis

Nasz I wyjazd

Po około miesiącu od poznania się Seweryn zabrał mnie na nasz pierwszy wyjazd (jeszcze wtedy) autokarem (pierwszy I ostatni raz autokarem) do Chorwacji na wyspę Vis.  Był to wyjazd głównie nurkowy, ale na moje szczęście było kilka osób nie nurkujacych, z którymi na czas, kiedy większość ekipy jednak była pod wodą można było spędzić wolna chwile. Czytaj wiecej "Chorwacja – Vis"

I się spełniło… Viva Mexico

W każdej dziedzinie sportu każdy kto się tylko w coś wkręci, zaczyna mieć cele i marzenia związane z tym co robi. W środowisku nurkowym liczy się tzw. wizura..., a gdzie jest najpiękniejsza woda? M.in. na Islandii w słynnym rowie, gdzie stykają się dwie płyty tektoniczne (amerykańska i europejska) oraz w cenotach na Yucatanie dlatego już dawno zrodziło się w naszych głowach marzenie, by zanurzyć się w tych Majańskich wodach... Czytaj wiecej "I się spełniło… Viva Mexico"

Szop wpadł na jabłka…

Jesień 2018...Była godzina 1:20 w nocy, gdy obudził nas hałas, jazgot i szczekanie psów. Schodzimy na dół, zapalamy światła na ogrodzie i patrzymy co się dzieje. Psy stoją przy ogrodzeniu i szczekają a pod dziką jabłonką tuż za płotem coś siedzi i charczy na psy, początkowo wydawało nam się że to borsuk, bo często widzieliśmy je przy drodze potrącone przez auta. Żona wzięła latarkę zaświeciła i gdy się to coś obróciło w naszą stronę ku naszemu zdziwieniu ukazał się... Czytaj wiecej "Szop wpadł na jabłka…"