Pierwszy spływ Piławą

Mieszkamy już 4 lata 200m od rzeki Piława ale nigdy nie przyszło nam do głowy by móc zrobić nią spływ… ale nie spływ na kajakach jak wszyscy, tylko spływ w piankach neoprenowych… no to do dzieła !

Jest połowa września 2020, lato było chłodne i krótkie woda w rzece nawet w sierpniu nie przekraczała 18oC, kąpieli w rzece wiec było kilka i czujemy niedosyt. Sezon nurkowy właśnie się rozpoczął bo woda w akwenach coraz bardziej klarowna wiec może wskoczymy w pianki i zobaczymy co kryje rzeka o głębokości 60cm?

Puszczamy się z prądem i płyniemy… pod wodą się tyle dzieje że nie sposób wszystko ogarnąć wzrokiem. Dlatego co kilka metrów się zatrzymujemy i podziwiamy, do przepłynięcia mamy odcinek ok 1,2km na co założyliśmy sobie czas 30-40min. Jednak po 20 min się okazało że jesteśmy ok 200m od startu… a to raki na dnie żerują, to jakieś ogromne głazy, ławica okoni, piękne lipienie (ok 1kg), pstrągi potokowe, konary drzew, małe jaskinie i ciągle coś…

Aż trudno uwierzyć że taka mała rzeczka kryje takie skarby. Oczywiście spływ trwał prawie 1,5 h więc pod koniec ręce były już zdrętwiałe niestety woda miała 11oC a nie zabraliśmy rękawic i dało nam to troche w kość. Jednak nie przeszkadzało nam to ani trochę w zaszczepieniu nowej zajawki jaką będą spływy rzeką.

Jutro też idziemy…