Miejsce do którego chce się wracać…

Nie oglądamy TV więc rozmów o polityce i opinii tu nie znajdziecie.
Opiszemy Wam trochę nasze życie od kuchni, które zmieniło się po ucieczce z miasta. Przestaliśmy chorować, śpimy w kompletnej ciszy, gdzie zdajesz sobie sprawę, że lodówka w kuchni ci przeszkadza w momencie jak przestaje chłodzić.
Dźwięki dobiegające z lasu po zachodzie słońca początkowo jeżyły włos na głowie… bo kto z Was wie jak brzmi „kniazienie lisa”, „szczekanie jelonka”, „walka szopów praczy” o jabłko, które spadło w trawę czy wreszcie „rykowisko jeleni” tuż za płotem?

Jeżeli czytasz tą stronę tzn., że w Tobie również drzemie chęć kontaktu z naturą na dłuższą metę, może nasze inspirację i pomysły popchną Cię w stronę lasu i też tam zamieszkasz?